Blog > Komentarze do wpisu

Casanova po przejściach – Alfons w okularach

(Fanding Gigolo, 2013)

Reżyseria: John Turturro

Scenariusz: John Turturro

Grają (ci istotni): John Turturro, Woody Allen, Sharon Stone, Vanessa Paradis, Sofia Vergara, Liev Schreiber

7/10

Byłem absolutnie przekonany, że idę do kina na nowy film Woody'ego Allena i, sądząc po szmerze na sali, nie tylko ja. A tu niespodzianka, bo „Casanovę...” wymyślił, napisał, wyreżyserował i zagrał główną rolę John Turturro. Trudno uwierzyć, bo film jest „allenowski” na wskroś, ale skoro tak twierdzą autorzy... W każdym razie wyszła zabawna komedia romantyczna, choć mocno nietypowa, bo jednocześnie bardzo melancholijna. Sprawnie ujmująca widza absurdalnymi sytuacjami. Żarty z Ameryki multi-kulti, których w filmie pełno, zarówno podanych wprost, jak i drobnych (siedem świateł na radiowozie ochrony sąsiedzkiej w Williamsburga), Allenowi zawsze ujdą na sucho, a Turturro robiącemu film z Allenem najwyraźniej też.

Fajnie zobaczyć na ekranie Johna Turturro, bo to jeden z tych aktorów drugiego planu, których zapamiętuje się od pierwszego wejrzenia. Debiutował epizodzikiem we „Wściekłym byku”, ale potem był choćby Jesusem Quintaną w „Big Lebowskim” i Johnem Shooterem w bardzo lubianym przeze mnie „Sekretnym oknie”. Ale raz na parę lat coś kręci. Na tyle dobrze, że ma już za sobą Złotą Palmę w Cannes, czy nominację do Złotego Lwa w Wenecji. Zresztą „Casanova...” daje okazję przypatrzenia się innym aktorom, raczej niezbyt często ostatnio widzianym, np. Sharon Stone, czy Vanessie Paradis. Trzymają poziom.

Scena warta uwagi:

Mnóstwo malowniczych scen, jak choćby ta z masażem, albo sąd rabinacki. A mi się podobała ostatnia gdy Allen i Turturro w dwójkę uwodzą pewną Francuzkę w kawiarni. Tzn. tak naprawdę „pracę” odwala ten pierwszy, a Turturro przez całą scenę głównie się uśmiecha. To taki aktor. Nie musi specjalnie dużo mówić, bo wyglada tak, że wystarczy, że wygląda.



sobota, 10 maja 2014, kubadybalski

Polecane wpisy