Blog > Komentarze do wpisu

Godzilla – Gad w zgliszczach

(Godzilla, 2014)

Reżyseria: Gareth Edwards

Scenariusz: Max Borenstein

Grają (ci istotni): Aaron Taylor-Johnson, Ken Watanabe, Bryan Cranston, David Strathairn, Juliette Binoche, Sally Hawkins, Elizabeth Olsen

3/10

Potwór demoluje japońską elektrownię atomową - ginie Juliette Binoche (mama głównego bohatera) – mija 15 lat – potwór demoluje elektrownię po raz drugi - ginie Bryan Cranston (tata głównego bohatera - główny bohater, Ostatni Samuraj i Happy-Go Lucky przenoszą się na amerykański lotniskowiec - potwór demoluje Hawaje - potwór II demoluje Las Vegas - Godzilla demoluje most Golden Gate – potwór, potwór II oraz Godzilla demolują San Francisco - Godzilla zabija potwora i jest zmęczona - główny bohater ratuje świat – Godzilla zabija potwora II – Godzilla umiera – główny bohater ratuje San Francisco detonując bombę atomową 30 km od brzegu, a nie w mieście – okazuje się, że Godzilla nie umarła (umarł?), wraca do morza a sanfranciszkanie biją jej brawo na zgliszczach miasta – wszyscy żyją długo i szczęśliwie (poza dziesiątkami tysięcy ludzi którzy, niestety, zginęli).

Jeśli oczekujecie od najnowszej filmowej Godzilli czegoś więcej niż powyżej, to nie warto. Film zamyka się w tych kilku wersjach co powyżej. Nie bardzo wiadomo kto jest kim, bo Godzillę tropi tajna ponadnarodowa Organizacja ds. Tropienia Godzilli, ale właściwie nie wiadomo po co, bo i tak szybko pojawia się amerykańska armia, która szybko wpada na pomysł (a jakże!) żeby gada walnąć bombą. Grany jest topornie (kilku aktorów to nawet szkoda, na kilku innych w ogóle nie da się patrzeć), efektowne są tylko niektóre efekty specjalne, ale w sumie też nie rzucają na kolana. Co gorsze, trwa pełne dwie godziny. To jest najpotworniejsze.

Scena warta uwagi:

Amerykańscy komandosi znajdują w dżungli na Hawajach rosyjską atomową łódź podwodną zjadaną przez potwora wielkiego jak wieżowiec (nie pytajcie, nie będę teraz tłumaczył). Potwór lata, emituje impulsy elektromagnetyczne (!?!) i w ogóle jest kozak. Co robi Amerykanin z karabinem zamiast wiać gdzie pieprz rośnie? Oczywiście strzela. Po co? Nie wiadomo.



niedziela, 25 maja 2014, kubadybalski

Polecane wpisy