Blog > Komentarze do wpisu

Niepamięć – Tom Cruise ratuje świat. Znowu

(Oblivion, 2013)

Reżyseria: Joseph Kosinski

Scenariusz: Karl Gajdusek, Michael DeBruyn (na podstawie komiksu „Oblivion” Josepha Kosinskiego).

Grają (ci istotni): Tom Cruise, Olga Kurylenko, Morgan Freeman, Nikolaj Coster-Waldau

3/10

Kosztujący gigantyczne pieniądze (120 mln dol.) film s-f, który zarobił jeszcze większe pieniądze (prawie 300 mln, więc pewnie będzie sequel, choć nie bardzo wiadomo z czego) wlecze się przez dwie godziny jak makaron, jest nudny jak flaki z olejem, nie zaskakuje niczym nowym. Tom Cruise przeżywa, rozważa, ma wątpliwości, by na końcu zrobić to, co robi każdy bohater ratujący ziemię, a w tym przypadku pewnie jeszcze kilka innych planet. Joseph Kosinski, który dostał rzadko spotykaną okazję nakręcenia za bajońską sumę filmu na podstawie własnego komiksu, wymalował ładny krajobraz, gorzej poszło mu z wypełnieniem go treścią. Fabuła trzeszczy w szwach, z logiką jest nieco na bakier. W dodatku zmarnowano obecność Morgana Freemana, który swój epizodzik odgrywa z zapałem godnym bohaterów „Klanu”.

Jeśli Kosinskiego za coś pochwalić, to za zamiłowanie do ilustrowania filmów muzyką francuskich zespołów grających muzykę elektroniczną. Gdy parę lat temu kręcił „Tron: Dziedzictwo” zaprosił do współpracy Daft Punk. W przypadku „Niepamięci” za muzykę odpowiedzialny jest duet M83. W obu przypadkach ścieżka dźwiękowa jest najmocniejszą stroną filmu. Dlatego warto poszukać sobie na YouTubie. Marnować dwóch godzin na film nie warto.

Scena warta uwagi:

Tak naprawdę każda, w której są pokazane krajobrazy, bo one są naprawdę ładne. Gdy dodać do tego wspomnianą muzykę, mamy całkiem przyjemny chilloucik. Niestety producenci wymyślili, bo do tego wszystkiego dorzucić jakichś aktorów, jakieś dialogi, itp. I wszystko zepsuli.

niedziela, 04 maja 2014, kubadybalski

Polecane wpisy