Blog > Komentarze do wpisu

Pasażerowie – Sami w kosmosie

(Passengers, 2016)

Reżyseria: Morten Tyldum

Scenariusz: Jon Spaihts

Grają (ci istotni): Jennifer Lawrence, Chris Pratt, Michael Sheen, Laurence Fishburne

5/10

Kosmos, statek, on, ona, statek się psuje, muszą ratować ludzkość, heroicznie ratują, wszystko kończy się dobrze. Opowiedziałem wam film, który jest podobny do tuzinów innych filmów dziejących się w kosmosie. Właściwie to jest nieco gorzej, bo o ile wśród tych tuzinów można znaleźć ileś tam filmów, które jednak czymś się wyróżniają, to „Pasażerowie” właściwie nie wyróżniają się niczym. To nie jest zły film. Jest ładny, miejscami efektowny, dobrze wyczuwa się atmosferę samotności na gigantycznym statku. Ale to wszystko poprawność i absolutna przeciętność.

Trochę szkoda, bo na planie zebrano nie tylko bardzo dobrą obsadę (poza wymienionymi wyżej jest jeszcze Andy Garcia, który nie mówi ani słowa), ale świetną ekipę. Reżyser dwa lata temu był nominowany do Oscara za „Grę tajemnic” (inna sprawa czy słusznie, ale był), operator Rodrigo Prieto, to jeden z najlepszych w tym fachu na świecie (z Alejandro Gonzalezem Inarritu filmował „Amores Perros”, „21 gramów” i „Babel”, z Benem Affleckiem „Operację Argo”, z Martinem Scorsese „Wilka z Wall Street”, za zdjęcia do „Tajemnicy Brokeback Mountain” Anga Lee był nominowany do Oscara), scenografię wymyślił i zbudował Guy Hendrix Dyas (autor scenografii m.in. do „Incepcji”), a muzykę napisał Thomas Newman (regularny oscarowy nominant).

Scena warta uwagi:

Jak wiadomo na nowoczesny statek kosmiczny mówi do pasażerów. Nie inaczej jest w filmie. Jeśli zdarza się wam jeździć metrem po Londynie, to możecie poczuć się w kinie znajomo. Głos pod statek, podłożyła brytyjska lektorka Emma Clarke, której głosem wypowiadane są wiadomości na londyńskich liniach metra Bakerloo, Central i District.

środa, 28 grudnia 2016, kubadybalski

Polecane wpisy