Blog > Komentarze do wpisu

Ukryte działnia – Segregacja kosmiczna

(Hidden Figures, 2016)

Reżyseria: Theodore Melfi

Scenariusz: Throdore Melfi, Allison Schroeder na podstawie „Hidden Figures” Margot Lee Shetterly

Grają (ci istotni): Taraji P. Henson, Octavia Spencer, Janelle Monae, Kevin Costner, Kirsten Dunst, Jim Parsons

6/10

Nominowany do Oscara, bardzo sympatyczny film edukacyjny o tym, że segregacja rasowa w USA była, nawet nie tyle zła, co absurdalna. Bohaterkami są trzy matematyczki pracujące w siedzibie NASA w Langley w Wirginii (tam to było, zanim się przeniosło do Houston) nad amerykańskim programem kosmicznym Mercury, czyli tym poprzednikiem Apollo, który miał doprowadzić do wysłania Amerykanina w kosmos. Mają podwójnie przerąbane, bo nie tylko są kobietami, ale w dodatku są czarnoskóre, więc w Wirginii – jednym ze stanów południowych – muszą nie tylko jeździć z tyłu autobusu, ale też np. korzystać z łazienek „dla kolorowych”. Historia jest oparta na trzech prawdziwych pracowniczkach NASA, choć na potrzeby filmu została mocno udramatyzowana i pozmieniana. Tak, żeby można było pokazać, że siłą woli, ciężką pracą i z pomocą dobrych ludzi, można sięgnąć gwiazd, dosłownie i w przenośni. I żeby amerykańskie rodziny mogły obejrzeć film przy niedzielnym obiedzie.

Nie liczcie na sceny i emocje takie jak w świetnej „Selmie”, która o statuetkę walczyła przed rokiem, a też mierzyła się z problemem segregacji rasowej, który USA trawiły przed pół wiekiem. „Ukrytym działaniom” bliżej do filmu familijnego niż dramatu. Nie ma tu rasistów, nie ma brutalności. Wirginijczycy raczej w segregacji rasowej widzą coś oczywistego, skoro ktoś jest biały, a ktoś czarny, a nie sadystyczny sposób na gnębienie drugiego człowieka („Ja naprawdę nic do ciebie nie mam”, „Wierzę. Wierzę, że pani wierzy w to co powiedziała”). Twórcy filmu taką postawę wyśmiewają, a gdy trzeba interweniują bohaterowie ultrapozytywni (szef programu kosmicznego Al Harrison czy astronauta John Glenn), którym w głowie się nie mieści coś takiego jak dzielenie ludzi z powodu koloru skóry. Ogląda się dobrze, ale trochę to cukierkowe.

Scena warta uwagi:

Rzecz jasna najważniejsze zdanie filmu – biorąc pod uwagę, że nakręcono go tak, by prowadzać nań szkolne wycieczki – pada z ust Harrisona, który demolując znak „toaleta dla kolorowych” mówi: „W NASA wszyscy sikami w tym samym kolorze”.

P.S. „Ukryte działania” nie zrobiły wielkiego zamieszania w filmotatnikowej klasyfikacji oscarowej.

1. „Nowy początek” - 9/10

2. „Manchester by the Sea” - 8/10

3. „La La Land” - 8/10

4. „Aż do piekła” - 7/10

5. „Ukryte działania” - 6/10

6. „Lion. Droga do domu” - 6/10

7. „Przełęcz ocalonych” - 2/10

Do obejrzenia: „Fences”, „Moonlight”.

sobota, 11 lutego 2017, kubadybalski

Polecane wpisy